poniedziałek, 25 września 2017

PSTRĄG ŁOSOSIOWY Z SOSEM KURKOWYM - TEST PATELNI BALLARINI KONKURS

Moi drodzy, dzisiejszy post to nie tylko sprawdzony przepis na coś smacznego, ale także kilka słów o bardzo dobrym produkcie, który ułatwi Wam pracę w kuchni...ale o tym chwilkę później :)

Czasami podczas gotowania, wydaje nam się, że coś do czegoś nie pasuje i tak było u mnie w tym przypadku.
No bo ryby i grzyby to ja zawsze jadałam osobno.
Postanowiłam je jednak połączyć i wyszło naprawdę bardzo smacznie.


SKŁADNIKI:

1 szalotka
1 ząbek czosnku
1 filet z pstrąga łososiowego
200 g świeżych kurek
150 ml śmietanki 30 %
1 drobno pokrojona dymka (zielona część)
sól
pieprz
1 łyżka masła
przyprawa do ryb


A jak to zrobić:

Grzyby dobrze umyć, odsączyć z wody i pokroić na mniejsze kawałki, ale niezbyt drobno.
Na patelni rozgrzać masło, dodać drobno pokrojoną szalotkę i czosnek, chwilkę podsmażyć uważając, żeby się nie przypaliło.
Dodać grzyby, doprawić solą i pieprzem, smażyć 8-10 minut.
Wlać śmietankę i dusić do jej odparowania i zgęstnienia sosu.
Dodać pokrojoną dymkę i wymieszać.

Rybę oprószyć przyprawą do ryb.
Patelnię mocno rozgrzać, ułożyć na niej kawałki przyprawionej ryby, skórą do dołu i smażyć 2-3 minuty.
Rybę przewrócić na drugą stronę i smażyć kolejne 3-4 minuty.

Usmażoną rybę wyłożyć na talerz i polać przygotowanym sosem kurkowym.
Jako dodatków do swojego dania użyłam świeżych liści szpinaku i pieczonych ziemniaków.



A teraz słów kilka o tym co będzie niezbędne do przygotowania tego dania.
Z pewnością większość z Was, nie raz walczyła z rybą, która przywierała do patelni i co za tym idzie, jak już udało się ją ściągnąć, nie wyglądała najsmaczniej.
Dlatego warto zainwestować w dobrą patelnię.

Dzięki firmie Ballarini, miałam okazję przetestować właśnie taką 💗

Patelnia indukcyjna Ballarini POSITANO GRANITIUM




Jest przeznaczona na wszystkie źródła ciepła w tym indukcję. Posiada powłokę wyjątkowo odporną na działanie czynników mechanicznych. Przeznaczona do intensywnego użytkowania. Idealna do przygotowywania dań bez użycia tłuszczu.




Podwójne, wzmocnione, wielowarstwowe dno wykonane jest z aluminium i stali nierdzewnej. Połączenie to sprawia, że patelnie Positano idealnie nadają się do stosowania na kuchence indukcyjnej.




 Elegancja, prostota, solidność i wyjątkowa odporność na czynniki mechaniczne – oto cechy, które w sobie łączy linia patelni Positano Granitium.

To tyle o produkcie od producenta :)

A jesteście ciekawi jakie jest moje zdanie?

Otóż to moja druga patelnia z powłoką granitową w kolekcji 😃
Bardzo dobrze wykonana i faktycznie odporna na zarysowania.
Patelni używałam na kuchence gazowej i zdała egzamin celująco.
Bardzo szybko i równomiernie się nagrzewa.
Potrawy smażone bez tłuszczu nie przywierają, zachowują swój naturalny aromat i kształt,
Maleńkim minusem może być waga, ale dobrze wyprofilowana rączka pomaga nam sobie z tym radzić.

Zdecydowanie polecam !!!

Moi drodzy, a teraz niespodzianka 😍

Zapraszam do udziału w konkursie 😋

Do wygrania opisywana przeze mnie patelnia o średnicy 20 cm.


Zadanie konkursowe, polega na podaniu przepisu, na danie o takim połączeniu smaków, które najbardziej Was zaskoczyło :)

Wasze pomysły, wpisujcie w komentarzach pod tym postem.
Będzie mi miło, jeśli dodatkowo zrobicie zdjęcie potrawy i wyślecie na adres
kasiaczapran@gmail.com


Regulamin konkursu:

1. Konkurs organizowany jest przez blog www.kuchniawopałach.pl wraz z firmą Ballarini, która jest sponsorem konkursu.
2. Czas trwania konkursu: 25.09.2017 - 2.10.2017 r
3. Zadanie konkursowe polega na przesłaniu przepisu na danie o zaskakującym połączeniu smaków.
4. Pod opisem potrawy, należy podać swoje dane kontaktowe.
5. Jeden uczestnik może nadesłać maksymalnie 1 zadanie konkursowe.
6. Spośród nadesłanych prac zostanie wybrany przez organizatora zwycięzca, który otrzyma Patelnię indukcyjną Ballarini POSITANO GRANITIUM 20 cm.
7. Zwycięzca konkursu zostanie wyłoniony do 3 dni po upłynięciu terminu konkursu. Wyniki zostaną ogłoszone na blogu www.kuchniawopałach.pl, jak i na fanpejdżu /www.facebook.com/KuchniaWOpalach/.
8. Nagroda zostanie wysłana przez firmę Ballarini do zwycięzcy zgodnie z indywidualnymi ustaleniami, jednak tylko w granicach Rzeczpospolitej Polskiej.
9. Nie istnieje możliwość zamiany nagród na wartość pieniężną.
10. Biorąc udział w konkursie uczestnik oświadcza, że jego praca została wykonana samodzielnie i nie narusza praw autorskich osób trzecich.
11. Warunkiem otrzymania nagrody jest wysłanie przez zwycięzce na adres kasiaczapran@gmail.com danych do wysyłki (imię i nazwisko, miejsce zamieszkania, kod pocztowy, numer telefonu dla kuriera) w terminie do 3 dni od daty ogłoszenia wyników.
12. Jeśli zwycięzca nie poda danych do wysyłki zostanie wybrana druga osoba. 

20 komentarzy:

  1. Chili con carne z.... cynamonem. Żeby było śmiesznie, ta potrawa narodziła się przez pomyłkę! Kończąc przygotowanie chili i doprawiając je, za szybko chwyciłam identyczną torebeczkę z przyprawą (chili stało obok) cynamonu). Kolor też mnie nie zaskoczył, bo podobny... Dopiero niezwykły aromat wydobywający się z patelni wręcz mnie sparaliżował. Szybko dosypałam chili, ale obawiałam się, że już po daniu. Tymczasem okazało się, że dodanie cynamonu otworzyło niezwykłe połączenie smaków tej tradycyjnej meksykańskiej potrawy :)
    Jak ja je przyrządzam? Podsmażam na patelni cebulę i mięso mielone, dodaję pokrojoną paprykę i pomidory, duszę około 20 minut, co chwilę mieszając. Do tego mały słoiczek przecieru pomidorowego. Po tym czasie przerzucam całość do garnka, dodaję puszkę odcedzonej kukurydzy, puszkę odcedzonej białej fasoli oraz puszkę czerwonej fasoli wraz z zalewą. Przyprawiam solą, pieprzem, chili w proszku oraz czosnkiem. Cynamon doda potrawie egzotyki! Duszę na małym ogniu, mieszając, jeszcze 5 minut. Smacznego!

    mój mail kontaktowy: magdazoladz@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super 😀 czasem tak jest, że smaczne potrawy wychodzą przez zupełny przypadek 😀

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jak przygotowujesz ten sos 😉 Bo u mnie mascarpone to raczej do słodkich dań 😁

      Usuń
  3. Dziś z pewnością nie jest to już specjalnie zaskakujące połączeni, ale ja uwielbiam łączyć mięso (i to nie tylko drób) z owocami i warzywami o wyraźnym smaku jak na przykład papryka. Idąc tym tropem chętnie przedstawię dwa moje przepisy na tego typu dania.

    Pierwszym jest czerwone curry kokosowe z kurczakiem i mango. Smakuje według mnie bardzo ciekawie. W sosie bardzo wyraźnie czuć kokosa, do tego mamy słodycz mango i lekka ostrość z czerwonego curry. Wszystko doskonale komponuje się delikatnym mięsem drobiowym. Skropione sokiem z limonki jest wyśmienite i zdecydowanie inne od naszych polskich smaków. Cały przepis jest łatwy wykonaniu więc polecam nawet kuchennym laikom.

    Pełny przepis:
    - 2 piersi z kurczaka (pojedyncze)
    - szklanka mleka kokosowego
    - 4 łyżeczki czerwonej pasty curry
    - 1 mango
    - pół czerwonej papryki (średniej wielkości)
    - około 1 cm imbiru
    - 1 limonka
    - mała cebula
    - 3 ząbki czosnku
    - kolędry lub natka pietruszki
    - sos sojowy
    - ostra przyprawa do kurczaka (lub ostra papryka)
    - olej do smażenia

    Kurczaka pokrój w kostkę, przełóż do miski. Posyp ostrą przyprawą i polej około 4 łyżkami dobrej jakości sosu sojowego. Przykryj i odstaw do lodówki na co najmniej 30 minut. W tym czasie przygotuje resztę składników.
    Cebulę pokrój na piórka. Czosnek drobno posiekaj. Mango obierz i pokrój w kostkę. Imbir zetrzyj na tarce. Paprykę pokrój w cienkie paseczki.

    Na patelni rozgrzej około 4 łyżki oleju. Dodaj cebulę oraz czosnek i zeszklij. Dodaj mięso i smaż, aż się zrumieni.
    Wlej mleczko kokosowe (jeśli jest bardzo gęste dodaj troszkę wody). Dodaj pastę curry i dokładnie rozmieszaj.
    Wrzuć przygotowane mango, paprykę oraz imbir i od razu wlej też sok z połowy limonki. Duś kilka minut, aż sos zgęstnieje i praktycznie od razu możesz podawać.

    Jeśli lubisz ostre dania dodaj więcej pasty carry.

    Podawaj z duża ilością posiekanej kolędry lub pietruszki oraz ryżem, najlepiej brązowym.


    Drugi przepis jaki chciałabym polecić to kurczak w miodowym sosie z ananasem i papryką. To też połączenie słodyczy, z mięsem i lekką ostrością. Tu jednak smak będzie mniej egzotyczny a więc danie będzie łatwiejsze do zaakceptowania przez kulinarnych tradycjonalistów.

    Pełny przepis:
    - 8 nóżek z kurczaka (tak zwane pałki)
    - pół puszki ananasa w plastrach lub lepiej świeżego (ok. 200 g.)
    - duża papryka czerwona
    - szklanka wywaru warzywnego (bulion)
    - 1 duży ząbek czosnku
    - 1 łyżka miodu
    - sól
    - pieprzy cytrynowy (lub zwykły)
    - papryka słodka w proszku (pół łyżeczki)
    - pieprz cayenne (lub ostra papryka) - szczypta
    - olej rzepakowy do smażenia

    Kurczaka umyj, osusz, natrzyj solą i pieprzem cytrynowym. Na patelni rozgrzej niewielką ilość oleju i obsmaż udka na złoty kolor ze wszystkich stron. Dodaj pokrojony drobno czosnek i po chwili zalej bulionem. Dopraw papryką słodką i ostrą. Przykryj i duś na wolnym ogniu 15 – 20 minut.
    Następnie dodaj pokroje w kostkę paprykę i ananasa oraz łyżkę miodu. Dopraw ewentualnie do smaku jeszcze solą i pieprzem. Gotuj jeszcze 10 minut, ale już bez przykrycia aby sos odparował.
    Kurczaka wyłóż na półmisek, obłóż wyłowioną z sosu papryką i ananasem. Jeśli pozostały na patelni sos będzie nadal za rzadki dodaj łyżeczkę mąki ziemniaczanej rozmieszanej w odrobinie zimnej wody. Zagotuj ponownie i polej kurczaka z dodatkami.
    Wszystko dobrze posypać posiekaną kolendrą lub pietruszką.

    Podawaj z ugotowanym na sypko ryżem.



    Zgodnie z prośbą przepisy wraz z zdjęciami przesyłam również na maila.

    Pozdrawiam serdecznie
    Barbara Nowicka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm czerwone curry kokosowe do mnie przemawia 😉 Dziękuję za zdjęcia 😀

      Usuń
  4. Wątróbka w pomidorowym sosie z ananasem. To danie bardzo mnie zaskoczyło i byłam do niego sceptycznie nastawiona i nie wierzyłam, że to może się udać. Ze względu na ananasa z syropu, który przecież jest taki słodki. Wątróbkę zawsze lubiłam, ale smażoną z dużą ilością cebuli :) Próbując takiego nietypowego połączenia nie do końca była przekonana, ale z każdym kęsem nabierałam pewności, że wątróbka z nutą słodyczy i pikanterii jest rewelacyjna. Polecam wszystkim, którzy jeszcze nie próbowali takiego zestawienia. Mnie zaskoczył bardzo pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis na wątróbkę z ananasem.

      300 g wątróbki drobiowej
      1 cebula
      2 łyżki masła
      6 krążków ananasa z puszki
      syrop spod ananasa
      1 1/2 szklanki przecieru pomidorowego
      sól
      pieprz czarny mielony
      chilli
      świeży szczypior
      olej rzepakowy do smażenia

      Wątróbkę opłukać i czyszczoną obtoczyć w mące. Rozgrzać niewielką ilość na patelni i obsmażyć z dwóch stron. Dodać masło i pokrojoną cebulę. Chwilę poddusić dolewając syrop spod ananasa, przecier pomidorowy, a następnie pokrojonego ananasa. Wszystko razem chwilę dusić, doprawiając do smaku solą, pieprzem i chilli. Gorącą wątróbkę i ryż wyłożyć na talerz. Posypać posiekanym świeżym szczypiorkiem. Smacznego :)

      Usuń
    2. No tak jak wątróbka to z regóły z cebulą, ale to połączenie wygląda bardzo ciekawie 😁 Dziękuję za zdjęcie 😉

      Usuń
  5. Najbardziej zaskoczyło mnie połączenie tuńczyka i wanilii.
    Wypadek przy pracy. Wszyscy przeżyli ;)
    Brat zrobił sobie zapas śmietany waniliowej do naleśników, zostawił w lodówce. Dodałam ją do sosu śmietanowego z tuńczykiem i pietruszką. Ile musiałam dodać pieprzu ziołowego, żeby dosmakować potrawę...
    bo coś mi w niej nie pasowało ;)
    Zdjęcie wyślę na maila :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Spaghetti z łososiem i mascarpone.
    W lodówce oprócz łososia wędzonego i mascarpone nie było nic konkretnego. W szafce makaron spaghetti.
    Więc pomyślałam, że może warto spróbować to połączyć, a nóż, widelec wyjdzie.

    Ugotowałam makaron al dente, cebulę i czosnek drobno pokroiłam i podsmażyłam na oliwie.
    Łososia wędzonego pokroiłam w paski, dodałam do zeszklonej cebuli. Po minucie dodałam mascarpone i gotowałam 3 minuty.
    Danie doprawiłam do smaki solą i pieprzem.
    Wymieszałam i okazało się, że jest pyszne.

    Później wiedząc już, że to połączenie jest bardzo dobre - zmodyfikowałam przepis i dodałam świeżego łososia (smażyłam razem z wędzonym i z cebulą), a na koniec dodałam oddsączone kapary.

    Teraz tak sobie myślę, że muszę spróbować jeszcze dodać koperku albo natki pietruszki.
    Dam znać czy ten dodatek się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sos wyszedł zapewne kremowy :) ciekawe, godne wypróbowania.

      Usuń
  7. Ciasto pomarańczowo imbirowe zlicho wie czym jeszcze. Robił jeden z moich synkow. Niestety nikt, nawet on sam ;p, nie jest w stanie ustalić co tam było, ale smak wspominamy od lat kilku każdej jesieni. Bo ono było taaakie jesiennie ciepłe i pyszne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomarańcze i imbir już uwielbiam to ciasto :)

      Usuń
  8. Pani Kasiu, bardzo chciała bym wygrać patelnie ponieważ danie które zachwyciło mnie swoją prostotą i nietuzinkowym smakiem właśnie robi się na patelni :D podejrzewam, że z tak pięknej patelni będzie smakowało jeszcze lepiej :D a więc przejdę do rzeczy a mianowicie mam na myśli krewetki na masełku i winie w towarzystwie czosnku i mojej ukochanej pietruszki :D . Więc jeśli chodzi o składniki to potrzebujemy:
    3 garście krewetek- ja kupuje takie małe mrożone w kauflandzie (szybko się robią, szybko dochodzą :D)
    3 łyżki masła
    Wino- im więcej tym lepiej, do dania potrzebujemy ok połowy szklanki, a resztę wypijamy :D
    Ok 3-4 ząbków przeciśniętego przez praskę czosnku :) można dodać więcej- jak ktoś lubi :P
    I pietruszka drobno posiekana- zostawcie sobie kilka listków do dekoracji, bo przecież jemy również wzrokiem a nasza potrawa musi wyglądać jakbyśmy stali w kuchni cały dzień :D
    I makaron ugotowany ja daje tagiatelle
    Sól i pieprz do smaku :)
    Wykonanie:
    Krewetki rozmrażamy (osobiście daje je na chwile do letniej wody) na naszej NOWEJ PIĘKNEJ DUŻEJ PATELNI roztapiamy 2 łyżki masła, dodajemy czosnek i chwile podsmażamy żeby nam się nie przypalił i dodajemy krewetki, ponieważ są małe potrzebują odrobiny czasu z każdej strony. Teraz jest najlepszy moment w tym daniu, ponieważ wlewamy wino :D część na patelnie a część do lampki którą już trzymamy w ręku :D, oczywiście wino z patelni należy odparować więc możemy zwiększyć ogień i chwilkę smażyć. Jak utworzy nam się już sosik dodajemy ostatnią łyżkę masła przyprawy oraz pietruszkę. Nasze danie już jest prawie gotowe, dla wzmocnienia naszych receptorów wzrokowych i smakowych przygotowujemy w międzyczasie pięknie stolik ponieważ to danie sprawdza się w każdej sytuacji! Na romantyczną kolację we dwoje ale też na szybkie danie po pracy :P, ale do pracy nie polecam brać bo nic nie zjecie-bo inni Wam zjedzą a Wam oddadzą swoje suche kanapki :P. Jak już stół mamy nakryty, na talerz wykładamy makaron, ja przeważnie robię takie małe gniazdo na środku talerza, na gniazdo łyżką wykładam krewetki z odrobiną sosu a resztę sosu kropie artystycznie po talerzu. Na krewetkach można dać pozostawione wcześniej listki pietruszki jak i kawałek cytrynki do skropienia. I gotoweee :D moża zajadać się i delektować niezapomnianym smakiem oraz może się niektórym wydawać nawet dziennym połączeniem pietruszki-wina-czosnku- makaronu i krewetek :) Chciałam napisać smacznego, ale jak się jest pewnym smaku swojego dania to nie trzeba tego pisać :D pozdrawiam Kasia :) Katarzyna.nieckarz@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, owoce morza zawsze mnie zaskakują ;) a do tego to wino...jestem fanka tego dania :p

      Usuń
  9. Cóż... Potrawa zasłyszana. Dla mnie wtedy zaskakujące połączenie smaków smażonych na dużej temperaturze warzyw. Szczególnie kapusty pekińskiej! ��
    Opakowanie kiełków stir fry czyli tych na patelnię. Zgodnie z opisem na niewielkiej ilości oleju smażyć 3-5 minut przyprawiając solą i pieprzem. Odłożyć na bok. Dolać oleju i wrzucić na patelnię pół drobno posiekanego w półplasterki pora. Smażyć aż złapie piękny zielonkawy kolor �� odłożyć. Dolać oleju i wrzucić na patelnię poszatkowaną na plasterki, najlepiej na mandolinie, dużą marchewkę. Podsmażyć chwilkę, żeby była nadal chrupiąca. Odłożyć. Dolać oleju i wrzucić poszatkowaną porcję kapusty pekińskiej. Na oko, ale ja lubię sporo. Smażyć aż temperatura uwolni piękny aromat i kapusta lekko zmięknie. Odstawić. W międzyczasie ugotować porcję dowolnego makaronu w stylu chińskim. Wszystkie składniki wymieszać i doprawić w ulubiony sposób. U mnie wygrywa prostota. Świeżo zmielony pieprz i sos sojowy �� do smażenia używam oliwy lub oleju z pestek winogron �� wychodzi całkiem spora patelnia jedzonka ☺ dla mnie pyszności ��
    adakotarska@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kapusty pekińskiej nigdy jeszcze nie smażyłam...ciekawe, ciekawe

      Usuń
  10. Bardzo dziękuję Wszystkim biorącym udział w moim konkursie 😀
    Wybór nie był łatwy, negocjacje trwały długo...
    Jest mi tym bardziej miło poinformowac, że zwycięzcą została Pani Sylwia, którą podała przepis na wątróbkę z ananasem.
    Pani Sylwio GRATULUJĘ 😀

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...