środa, 10 czerwca 2015

SYROP Z KWIATÓW CZARNEGO BZU

Nie wiem co we mnie w tym roku wstąpiło, ale zafascynowały mnie kwiaty i to co można z nich zrobić.
Tym razem w mojej kuchni pojawił się czarny bez, a raczej jego kwiaty.
Przygotowałam z niego syrop, do którego zachęciła mnie koleżanka z pracy.
Oprócz walorów smakowych, ma również właściwości lecznicze:

"... Kwiaty czarnego bzu zawierają dużo flawonoidów i kwasów fenolowych, a ponadto kwasy organiczne. sterole, olejek, garbniki i sole mineralne.
Taka kompozycja składników decyduje o właściwościach napotnych i przeciwgorączkowych kwiatów.
A ponadto działają też moczopędnie, uszczelniają ściany naczyń włosowatych i poprawiają ich elastyczność.
Ze względu na właściwości przeciwzapalne stosuje się je także do płukania chorego gardła i okładów przy zapaleniu spojówek..."

Tak oto kolejny "babciny" lek znalazł miejsce w mojej apteczce.

Ps. Spróbujcie dodać go odrobinę do kieliszka z szampanem ;)


SKŁADNIKI:

1 litr wody
1 kg cukru
sok z 2 cytryn
15 - 20 kwiatów czarnego bzu
 (można dodać więcej, wszystko zależy od tego jak intensywny smak chcemy osiągnąć


A jak to zrobić:

Kwiaty najlepiej zerwać rano, z dala od cywilizacji (no bo przecież zamierzamy pić sok z bzu, a nie ze spalin).
Baldachy ułożyć na białym papierze i pozostawić na około godzinę, aby żyjące w nich stworzenia spokojnie opuściły lokum.
W tym czasie zagotować wodę i rozpuścić w niej cukier, przestudzić.
Dodać kwiaty, odcinając od nich zielone łodyżki, gdyż mogą one spowodować, że nasz syrop nabierze gorzkiego smaku. 
Wlać sok z cytryn i dokładnie zamieszać całość.
Naczynie odstawić do lodówki na 4-5 dni.
Po tym czasie przecedzić syrop, który przelać do buteleczek lub słoiczków.
Aby cieszyć się jego smakiem dłużej, spasteryzować go przez około 10 minut.






Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...